Inspiracje online

na-macierzynskim 6

Dylemat z porannym wstawaniem na macierzyńskim

Uwielbiam się porządnie wyspać! Nie ukrywam tego. Uwielbiam nieprzerwany i niezmącony niczym sen, a jak wiadomo od kiedy jestem mamą to przespanych nocy jest niewiele. Przyznam się Wam, że mam pewien dylemat jeśli chodzi o poranne wstawanie… o co chodzi? Zaraz Wam wyjaśnię i będę ogromnie wdzięczna jeśli napiszecie jak...

mom 2

Jeden dzień z życia matki dwójki dzieci

Dziś mam dla Was pewną historię, która opisuje jeden dzień z życia matki* dwójki dzieci. Starsze to chłopiec przechodzący akurat bunt dwulatka, Młodsza jest ząbkującą, ośmiomiesięczną dziewczynką. Matka jest sama przez trzy dni, a ta opowieść przedstawia pokrótce jeden z nich. Zapraszam do czytania… Godzina 2:00, budzi Cię płacz dziecka....

fryzurkowo 0

Fryzjer przyjazny dzieciom

Sama sobie się dziwię, czemu jeszcze nie napisałam o tym miejscu, chociaż odwiedzamy je regularnie. To  miejsce, które nasz syn uwielbia i  gdy tylko słyszy gdzie jedziemy to biegnie pod drzwi i zakłada buty, chociaż nie ma jeszcze spodni na tyłku. To miejsce z którego musimy go wyciągać niemal szantażem....

baby1 3

7 najczęstszych powodów do nocnych pobudek

Uwielbiam spać. A najbardziej lubię wstawać wtedy, kiedy czuję się wyspana i pewna tego, że już się należałam wystarczająco długo. Jednak od kiedy jestem mamą poranne leżakowanie odeszło w zapomnienie, tak jak i przespane noce. Dziś krótko o tym, dlaczego muszę, a raczej musimy wstawać po nocach. Przy pierwszym dziecku...

pozyczanie 7

Dlaczego nie lubię pożyczać rzeczy moich dzieci?

Dlaczego nie lubię pożyczać od kogoś rzeczy dla moich dzieci? Ani samej pożyczać coś komuś po moich dzieciach? Bo pożyczając coś od znajomego czy rodziny najczęściej nie ustala się wszystkich warunków takowej pożyczki. Nie ma regulaminu określającego wszystkie szczegóły pożyczki, nie ustalamy najdrobniejszych zasad, wyjątkowych sytuacji. Nie omawiamy konkretnie, jak...

semilac-pzanokcie 4

Zadbane paznokcie u Matki Polki? To możliwe!

Od  zawsze miałam fatalne paznokcie. Słabe, rozdwajające się, pękające i łamiące.  Nie pomagały u mnie żadne odżywki, witaminy itp. Ledwo udawało mi się wyhodować choćby milimetrowe paznokcie, a jeśli cudem były dłuższe (np. gdy namiętnie i ostrożnie zapuszczałam na wesele) to zaraz jeden, albo dwa ucierpiały, więc musiałam wszystkie obcinać...